Astma a infekcje dróg oddechowych.

DSC05225Napisała do naszej Fundacji Pani Ewa, która od miesięcy ma zaostrzenie astmy. Po krótkiej rozmowie okazało się, że za zaostrzenie astmy oskrzelowej było odpowiedzialna infekcja dróg oddechowych, którą Pani Ewa przebyła na jesieni poprzedniego roku. Taka infekcja może być stanem zagrożenia życia i zdrowia dla astmatyka, bo prowadzić może w sposób bezpośredni do wystąpienia duszności i rozpoczęcia procesu zapalnego. Lekarz, prowadzący postępowanie terapeutyczne w okresie infekcji i nawet przez kilka miesięcy po jej zakończeniu, zmodyfikuje nasze dotychczasowe leczenie astmy aż do czasu uzyskania poprawy naszego stanu zdrowia.

Astma, jak każda choroba przewlekła, między okresami stabilizacji ulega zaostrzeniom. Zaostrzenie astmy to nic innego jak pojawiające się szybko narastające duszności, kaszel, świszczący oddech i/lub uczucie ściskania w klatce piersiowej. To co się z nami dzieje w czasie zaostrzenia to efekt ograniczenia przepływu powietrza przez skurczone oskrzela. Jedną z podstawowych przyczyn pogorszenia przebiegu astmy są zakażenia dróg oddechowych, występujące całorocznie, choć największe nasilenie obserwujemy w okresie jesienno-zimowym. Infekcje, które nasilają astmę mogą być związane z zakażeniem wirusy grypy, RSV (szczególnie u niemowląt i dzieci), natomiast u dorosłych rhinowirusy, adenowirusy czy koronawirusy. Ponadto astmę mogą nasilać zakażenia  takimi drobnoustrojami, jak Chlamydia, Haemophilus, Streptococcus czy Mycoplasma; choć bakterie rzadziej niż wirusy wydają się być przyczyną pogorszenia choroby.
Nie należy zapominać, że na pogorszenie objawów astmy ma wpływ kontakt z alergenami, na które chory jest uczulony, co w sytuacji kiedy trudno je wykluczyć z otoczenia chorego ( np. w okresie pylenia), może przedłużyć stan zaostrzenia astmy po wyleczonej już infekcji. Także inne  czynniki wyzwalające nadreaktywność oskrzeli, takie jak pyły, dym tytoniowy, zimne powietrze czy stres, mogą przedłużyć proces zdrowienia.  Nie można również zapominać o tym, że pacjent nie zawsze w sposób prawidłowy przyjmuje zalecone leki. Warto zatem poprosić raz na jakiś czas lekarza, żeby sprawdził, czy prawidłowo używamy inhalatora. O tak skrajnych przypadkach, że chorzy często bez porozumienia z lekarzem odstawiają leki, nie chciałabym tu pisać, bo mam nadzieję, że takie przypadki wśród podopiecznych naszej Fundacji się nie zdarzają.

 

W okresie leczenia infekcji i czas po niej musimy liczyć się ze zmiana postępowania terapeutycznego czyli leczenia (dawkowania leków ale także ich rodzaju), co jest ustalane na podstawie nasilenia duszności, świstów, liczby oddechów czy zaangażowania dodatkowych mięśni wdechowych oraz tętna. Możemy tez zostać poproszeni nawet wielokrotnie w tym okresie o poddanie się badaniu spirometrycznego, w celu określenia wysokości wskaźnika – FEV1 (pierwszosekundowa nasilona objętość wydechowa) i PEF (szczytowy przepływ wydechowy). Na tej podstawie lekarz zmodyfikuje nam odpowiednie leczenie, do momentu kiedy nasza astma będzie mogła znowu być uznana za kontrolowaną.

W okresie zaostrzenia astmy w przypadku występowania duszności, która może zagrażać naszemu życiu możemy się spodziewać zastosowania przez naszego lekarza glikokortykosteroidów doustnych. Według wytycznych GINA (Global Initiative for Asthma), wskazaniem do zastosowania glikokortykosteroidów doustnych jest brak szybkiej lub utrzymującej się poprawy po leczeniu szybko działającym beta2-mimetykiem po 1 godzinie.
Po wyprowadzeniu pacjenta z napadu duszności powinno się zmodyfikować dotychczasowy sposób przewlekłego leczenia astmy, co najlepiej dokona specjalista alergolog lub pulmonolog. Modyfikacja terapii może przede wszystkim polegać na okresowym zwiększeniu dawek glikokortykosteroidu wziewnego. Może też wystąpić potrzeba dodania beta2-mimetyk długo działającego (formoterol, salmeterol) i preparatu antyleukotrienowego (montelukast, zafirlukast). Zmiany leczenia mogą trwać nawet kilka tygodni po zakończeniu leczenia infekcji.

Niezwykle ważne jest to, żebyśmy jako pacjenci sami kontrolowali naszą chorobę. Powinniśmy otrzymać od naszego lekarza prowadzącego plan leczenia i ściśle go przestrzegać. W razie wątpliwości należy zwrócić się z pytaniami do lekarza, szczególnie wtedy kiedy mamy wrażenie, że leczenie jest „zbyt słabe”. Po przebytej zaś infekcji warto porozmawiać  z lekarzem, czy w naszej sytuacji zdrowotnej jest zasadne zaszczepienie się na grypę. Należy bowiem przypomnieć, że GINA wskazuje, że szczepienie przeciw grypie jest jedną ze strategii prewencji astmy, zatem należy tę kwestię przedyskutować ze swoim lekarzem.

 

Wychodzenie na prostą po zaostrzeniu astmy związanym z przebytą infekcją często bardzo długo trwa. Warto zadbać w tym okresie o odpowiedni odpoczynek, wystarczającą ilość snu i zdrowe odżywianie. Te czynniki nie wyleczą nas bezpośrednio, ale na pewno przyczynią się do szybszego powrotu do zdrowia.

 

A zdrowia życzę nam wszystkim jak najwięcej.

 

Justyna Mroczek-Żal

Prezes Fundacji